Szanowne Panie - zachęcamy do regularnych badań cytologicznych, które umożliwiają wykrycie raka szyjki macicy, w takim stadium, że można  go skutecznie wyleczyć. Korzystajcie z bezpłatnych zaproszeń na badania, kierowanych do pań w wieku 25-59 lat. Listy z zaproszeniami przynosi do domu listonosz i tam wskazana jest poradnia, do której można się zgłosić; można też samodzielnie poszukać poradni, która w takim programie uczestniczy.
Niestety w Polsce z powodu niskiego odsetka regularnie wykonywanych badań cytologicznych  rak ten jest ciągle wykrywany w stadium większego zaawansowania.

Każda z nas ma wiele powodów żeby żyć!


Poniżej tekst opublikowany w Rynku Zdrowia dotyczący tematu udziału kobiet w populacyjnym programie profilaktyki i wczesnego wykrywania raka szyjki macicy finansowanym przez NFZ i MZ.

E.Dudzik-Urbaniak



Rynek Zdrowia
PAP/Rynek Zdrowia | 21-01-2013 18:06
Eksperci: rakowi szyjki macicy można zapobiec

Zachorowań na na raka szyjki macicy i zgonów z jego powodu mogłoby w Polsce nie być - oceniają eksperci. Wystarczyłoby, żeby kobiety w wieku 25-59 lat regularnie robiły cytologię, a nastolatki zostały zaszczepione przeciw wirusowi HPV.

Lekarze i kobiety, które wygrały walkę z tym nowotworem, mówili o tym na konferencji prasowej zorganizowanej z okazji Europejskiego Tygodnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy. W tym roku jest on obchodzony w dniach 22-27 stycznia.

Rak szyjki macicy najczęściej rozwija się wiele lat, dlatego regularne badania cytologiczne umożliwiają wykrycie go we wczesnym stadium, tzw. przedinwazyjnym. Wtedy można go wyleczyć wykonując stosunkowo drobny zabieg, tzw. konizację szyjki macicy - tłumaczył dr Jerzy Giermek, dyrektor Centralnego Ośrodka Koordynującego Programy Wczesnego Wykrywania Raka Piersi oraz Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy.

Tymczasem, większość Polek wciąż nie wykorzystuje możliwości zapobiegania inwazyjnemu rakowi szyjki, jakie stwarza im populacyjny program profilaktyki i wczesnego wykrywania tego nowotworu (finansowany przez NFZ i MZ). Oferuje on kobietom w wieku 25-59 lat bezpłatną cytologię raz na trzy lata.

Największą popularnością wśród pań badania cieszyły się w 2008 r. Cytologię w ramach programu wykonało wówczas 27 proc. kobiet. Od tamtej pory odsetek ten zmalał. W 2012 r. wyniósł 23 proc. uprawnionych pań.

- Gdy zliczyliśmy cytologie wykonywane w ramach programu z tymi, które są wykonywane poza nim okazało się, że w drugim półroczu 2011 r. cytologię wykonało 45 proc. kobiet. Ale co z pozostałymi 50 procentami? - zastanawiał się dr Giermek.

Według dr Giermka w Polsce bardzo wiele kobiet przestaje chodzić do ginekologa po urodzeniu dziecka. Często nie robią cytologii po kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Dlatego, choć pod względem zachorowań na ten nowotwór nie wypadamy aż tak źle na tle innych krajów Europy (3078 zachorowań w 2010 r.), to pod względem umieralności wyprzedza nas tylko Albania. Dzieje się tak, bo w Polsce rak ten jest ciągle wykrywany w stadium większego zaawansowania.

- Nam bardzo zależy, by większość cytologii była wykonywana w programie populacyjnym, bo praca laboratoriów, które biorą w nim udział jest systematycznie kontrolowana pod względem jakości - zaznaczył dr Giermek.